wtorek, 15 sierpnia 2017

Bardzo różowy

Różowy, żarówiasty, oczorażący, amarantowy.... lubię taki. A już najbardziej lubię taki mocny właśnie kolor w prostym ale nie nudnym projekcie. I taki własnie jest sunshine coast. Wydłubałam go już czas jakiś temu, ale jakoś nie sprzyjało żeby go pokazać. Ale już jest.



Zrobiłam go z 5 motków alize bahar. Bardzo popularna bawełniana włóczka. Tania ale nie tandetna. Można spokojnie prać w pralce, nic się nie dzieje. 


To jedna z niewielu rzeczy, które udało mi się skończyć. Jakaś niemoc długotrwała spowodowała, że mimo, że dziergam cały czas, to nie kończę tego co zaczynam. W trakcie wydaje mi się, że to nie to, nie w moim stylu, nie w moim kolorze, nie w mojej duszy. Trzask - ląduje to w szufladzie, to w pudle. Zaczynam następne i sytuacja się powtarza. Może trochę przesyt? Może trzeba odpuścić lekko? 

Póki co pocieszę się tym skończonym różowym. 


Czy to jeszcze wypada mi w TAKIM kolorze? 

niedziela, 22 stycznia 2017

Burgundy

Mam już tyle zaległości, że nawet nie będę się starać żeby ustawić je w kolejności powstawania.
Niech będzie więc teraz mój Burgundy we wzorze Marzeny Kołaczek - Melanie.





Włóczka: Julie Asselin Milis w kolorze Bleckberry Coulis
Zużyłam 2,5 motka
Druty: 3,5 mm
Bardzo lubię tą włóczkę, ale mam już wszystkie "moje" kolory, teraz pozostaje przeprosić się z pozostałymi.




Sweter fajnie wygląda zarówno do jeansów jak i do spódnicy w wersji bardziej oficjalnej, co bardzo chciałam pokazać, ale pokonało mnie - 20 st.C, przy których robiliśmy zdjęcia.