Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baby alpaca silk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baby alpaca silk. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 września 2013

O ja naiwna!

Bo uwierzyłam mojej pralce. No skoro niemckie instruktory napisali, że "wełna prać można" ...
 A jednak nie można! Przynajmniej jeśli ktoś chce mieć pierwotny rozmiar wełnianego udziergu. Ja wrzuciałm mojego PINKA i niestety nie jest on już mój.
Caaaaałe szczęście, że pasuje na dziesięciolatkę bo wnerwiłabym się jeszcze bardziej, a tak, no cóż - wydziergam sobie nowy :) (każdy pretekst jest dobry).






 A i dziesięciolatka bardzo zadowolona 

niedziela, 27 stycznia 2013

udziergi krótkoterminowe

Tak jak napisała ostatnio Ana, uważam że krótkoterminowe udziergi przynoszą szybką frajdę! Dla mnie to szczególna frajda, bo o ile czapki już były w moim repertuarze (a tak, mam ich kilka...naście) o tyle rękawiczki zrobiłam pierwszy raz.





Czapkę zrobiłam z dwóch nitek: baby alpaca silk i drugiej cienkiej choć bezimiennej, na drutach 2,75. Cekiny naszyłam i wykorzystałam ten pompon.


Aktualnie to moja najulubieńsza czapa!




Skusiłam się na te rękawiczki, choć nigdy wcześniej żadne nie wzbudziły mojego zainteresowania. Te spodobały mi się bardzo.

Wzór: dew-drops-mitts by Lete
Druty: 2,5 mm
włóczka: baby alpaca silk drops

Se kupiłam wzór i zaczęłam. Jestem jednak mega niecierpliwa i popełniam zawsze ten sam błąd, tj, nie czytam wzoru do końca i dlatego coś tam poknociłam przy zakończeniu. Wiem już co i następna para robi się już ściśle wg przepisu.
I tu zatrzymam się na chwileczkę, bo warto napisać o tym, że wzór jest pięknie napisany, schematy są czytelne, generalnie widać dbałość o szczegóły. Bardzo mi się fajnie robiło i może dlatego tak się w te rękawiczki wkręciłam. Jeśli wszystkie przepisy Justyny są tak napisane, to szczerze polecam i mam nadzieję, że z czasem pojawią się też polskie tłumaczenia.
Brawo dla Lete za wkład pracy i staranność (uwaga- akapit nie był sponsorowany!!! a recenzja jest osobista) ;)

I tak pocieszona szybkim końcem robótek, wracam do tych małych form.

niedziela, 18 listopada 2012

Czapki dwie

A właściwie trzy, bo zaczęło się od czapki Marioli, którą zobaczyłam na spotkaniu w e-dziewiarce. O tu klik można zobaczyć Mariolę w czapce. Bardzo mi się spodobała. Na tyle, że od razu wiedziałam że taką też sobie zrobię. Dostałam wskazówki (dziękuję Mariolu :)), kupiłam oczywiście włóczkę i cudowny lisowy pompon i tak powstała ta czapka.




 Jak widać chwilowo nie jest z lisowym pomponem, tu wersja z resztek włóczki.
Włóczka: Cinque alto kolor 012 - 1 motek razem z pomponem
Druty KP 4,5
Plecionka z ostatniej Sandry



No ale, że ja wprost kocham zwyklaki MUSIAŁAM mieć natychmiast jeszcze jedną - prostą czapkę. O taką.




I tu główną rolę odgrywa ten lisowy pompon !!! Jest naprawdę cudowny !!!
Włóczka: baby alpaca silk, podwójna nitka, bo taką akurat miałam w pożądanym kolorze
Druty: KP 4,5

Połączenie kolorów bardzo mi pasuje i już pokochałąm tą czapę.

A ponieważ pomponiasty jest odpinany.....



....... można pięknie miksować i przerabiać czapki w mig. Wedle akuratnego nastroju :)

poniedziałek, 12 marca 2012

Centaurea

Generalnie zachwycają mnie małe sweterki na tyle, że zawsze chciałabym robić ich milion na raz. Gorzej z eksploatacją. Jakiś duch wewnętrzny mówi mi, że niedoskonałości wyrobu aż kipią i w rezultacie moje zadowolenie słabnie.
Tak jest oczywiście i tym razem.
Z morza inspiracji (czasem mnie one przytałaczają) wybrałam kolejny Effciowy projekt (sama nie jestem tym zaskoczona). Sweterek jest zrobiony na podstawie Rubby, z tym że mi się rozjechał, machnęłam za dużo rzędów karczku (o czym dowiedziałam się dużo później - luz) no i wyszło jak wyszło.


Albo założę, że krój motyla to to czego właśnie potrzebowałam albo go gdzieś sprzedam, albo coś ...
Długość zamierzona, więc jest ok.
Koraliki różnych kształtów ale wszystkie czarne wstawiłam jedynie w rzędy dodawania oczek, guziczki (13 szt.!) są przepiękne i bardzo mnie cieszą.





Druty 2,75 i 3,25 (może powinnam zastosować 3,0)
Włóczka: baby alpaka silk w ilości 6 motków i w kolorze, który okazał się pasować nawet do mnie

A tu przedmiotowy przedmiot mojego maruderstwa:


no patrzę i nadal nie wiem co z nim zrobić.
Chyba się za bardzo rozluźniłam przy tej robocie.



Poczułam ogólne zniechęcenie do robótek dla siebie i zabrałam się za udziergi dziecięce, ale włóczki mi brakło a Poczta Polska działa obecnie gorzej niż w okresie ciężkich mrozów tudzież powodzi.
Wiatr w oczy.

Poza tym przepraszam za moją małą aktywność w komentarzach, znowu mam awarię kompa i jestem na łasce i niełasce domowników. Za to regularnie podziwiam Wasze dzieła, zazdraszczam czasu, talentu, tempa, staranności ... i długo bym tak mogła.

sobota, 10 grudnia 2011

Ink

Trwało to całe wieki ale w końcu jest!


Dokładnie taki jak miał być! Jeden luźny sweter (bałam się że będzie za duży ale jest ok) nie miał być oversize ale też nie dopasowany.




Wzór to z zasady piórkowy ale w trakcie dziergania upatrzyłam na kilku witrynach sklepowych tuniki z dłuższym tyłem i ... wpadłam jak śliwka w ... atrament (z racji cudnego koloru włóczki).
Kilka rzędów skróconych i oto jest! Potem jednak, przy nabieraniu oczek na kołnierz stwierdziłam że wystarczyłoby pokombinować właśnie przy kołnierzu, ale już nic nie zmieniałam, choć nie przyłożyłam się do kołnierza.
Włóczka to baby alpaca silk dropsa w ilości sztuk 7
Druty w rozmiarze 3,00


tak tak, taka zadowolona jestem :)
Byłam już wśród ludzi w Inku i się podoba, poza tym jest mega ciepły! naprawdę nieźle grzeje!