Pokazywanie postów oznaczonych etykietą milis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą milis. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 listopada 2017

Pinpoint

Jakiś czas temu (wcale nie tak dawno!) miałam przyjemność testować nowy projekt Asji. Pinpoint.
Namówiła mnie jak zwykle Gosia z oczkapokrecone. W ekspresowym tempie rozwiała też moje ewentualne 'ale' i inne 'hmmm'. I całe szczęście ;)

Patrząc na zdjęcia pierwowzoru, zupełnie inny tok dziergania sobie wyobrażałam. Byłam wręcz pewna, że dłuższy tył to efekt rzędów skróconych. Ale nie. Asia znowu mnie zaskoczyła... Autentycznie szczęka mi opadła analizując tok pracy.





Mój Pinpoint powstał z ulubionego Milisa Julie Asselin the d'apres-mini, który przywiozłam z Drutozlotu i który został mi przekazany pod stołem przez Chmurkę (dziękuję za tą małą przechowalnię ;)).

Patrzę na siebie w tym moim bladym różu i nie wiem czy ta miłość jest do końca odwzajemniona. Chyba blada blado w bladym wychodzi.




Czas na żywe kolory (których jednak brak w kolejce).

Projekt polecam szczerze. Choć przyznam się, że nie potrafiłam poradzić sobie z oryginalnym wykończeniem dekoltu i rękawów. I tak, w porozumieniu z Projektantką, zrobiłam po prosu ściągaczem. Ta wersja też mi się podoba.

Dziękuję Asja za możliwość testowania, tym bardziej, że wyjątkowo gładko poszło. Świetny kontakt i elastyczność sprawiły, że to była sama przyjemność. Także.. do następnego (mam nadzieję).

niedziela, 22 stycznia 2017

Burgundy

Mam już tyle zaległości, że nawet nie będę się starać żeby ustawić je w kolejności powstawania.
Niech będzie więc teraz mój Burgundy we wzorze Marzeny Kołaczek - Melanie.





Włóczka: Julie Asselin Milis w kolorze Bleckberry Coulis
Zużyłam 2,5 motka
Druty: 3,5 mm
Bardzo lubię tą włóczkę, ale mam już wszystkie "moje" kolory, teraz pozostaje przeprosić się z pozostałymi.




Sweter fajnie wygląda zarówno do jeansów jak i do spódnicy w wersji bardziej oficjalnej, co bardzo chciałam pokazać, ale pokonało mnie - 20 st.C, przy których robiliśmy zdjęcia. 


sobota, 10 stycznia 2015

Alecia Beth

Skoro Mikołaj był tak łaskaw i zechciał obdarować mnie piękną włóczką, nie miałam innego wyjścia, musiałam już, natychmiast. I tak powstała moja wersja projektu Justyny. 
Stwierdziłam, że właściwie to nie posiadam sweterka zapinanego na guziki pasującego do spódnicy. Ale można tak w nieskończoność, za chwilę zobaczę coś innego i pomyślę, że właśnie TEGO najbardziej mi brakuje. Obłęd jakiś! Próbuje jednak leczyć się z konieczności zrobienia/posiadania wszystkich sweterków, otulaczy, czapek itd. jakie zobaczę (kiepsko idzie). 
No dobra, zrobiła się Alecia, moja:


Wzór dostałam w prezencie - bardzo dziękuję - Alecia Beth by Justyna Lorkowska
Włóczka: piękna, cudowna, mięciutka, de lux, fantastyczna, delikatna, niegryząca: to Milis Julie Asselin kolor amaranthe w ilości 2,5 motka. Wiem, że to nie reklama, ale szczerze polecam tą włóćzkę, jakość I klasa. 100% wełna merino superwash. Przerabiana na drutach 2,75mm. 
Mam tylko jedno ALE: jak to bywa z ręcznie farbowaną włóczką, wszystkie motki nieco różnią się od siebie. Trafiły mi się prawie dwa identyczne a trzeci w innym odcieniu, ale przewinęłam go od d... strony i tego nie zauważyłam. Niestety trafiło się tak, że dolna część swetra i rękawy są w innym odcieniu (na zdjęciach tak bardzo tego nie widać), choć jednak widać...
Wiem, że powinno się te nitki mieszać i uzyskać piękną jednolitą całość, ale to chyba odebrałoby mi radość z dziergania. 


Jeśli tu zaglądacie, to pewnie wiecie, że do tej pory w ogóle mi nie przeszkadzały odcienie włóczek, szczerze mówiąc to pierwszy raz nad tym rozmyślam. Robiłam jak szło i nie przeszkadzało mi to. Wychodziłam z założenia, że to od początku do końca ręczna robota i czasem fajnie, że to widać. A tu jednak ta różnica daje mi do myślenia. Co nie zmienia jednak faktu, że mi się ten udzierg bardzo podoba! 
Będzie w użytku, zobaczymy czy otoczenie zauważy różnicę....





No i pierwszy raz dziergałam tą metodą na C (con...cośtam) ale chyba się jednak nie polubimy, jeszcze nie, robiłam wg wzoru i nie jarzę o co tam chodzi. 


Tym projektem otwieram 2015 rok w szufladce: dziergadła.