Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kardigan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kardigan. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 stycznia 2018

Recoleta

Jakoś tak mam, że niektóre projekty wpadają na druty od razu, tak w ramach “miłości od pierwszego wejrzenia” ale potem, już w trakcie dziergania, pojawiają się wątpliwości.
Inne projekty, jak ten, na początku nie zwracają mojej uwagi, jakby specjalnie po to, żeby po dotarciu do mojego serca, powstawały w tempie ekspresowym i były ukochane na wszystkie czasy. Tu akurat na zimowe czasy.
Cóż, widziałam i słyszałam już dawno o tym swetrze, nawet nie skusiło mnie to, że Gosia już od jakiegoś czasu miała go w kolejce (widać do wszystkiego muszę dojrzeć). Ale strzała Amora dotarła do mnie kiedy go zobaczyłam. I przepadłam. Na 3 tygodnie, bo tyle zajęło mi dzierganie.




Do Warszawy przyjechałam na kilkanaście godzin, zobaczyłam Gosię w recolecie i wyjechałam z torbą pełną riosa do produkcji własnej wersji.

Wzór: Joji Locatelli Recoleta
Włóczka: Malabrigo rios Teal Feather w ilości 4,5 motka



Poszalałam z rozmiarem, bo zrobiłam coś pomiędzy S i M, przez co wzór się trochę rozjechał po bokach i nie zamyka się tak idealnie jak w wersjach zgodnych z rozpiską. Ale mnie to nie przeszkadza. Zakładam, że jest to dodatkowa ‘atrakcja’.
 

Poszalałam też z kolorem, sama bym nie wybrała, ale przyznaję, że mocno trafiony!
Sweter zaliczam do tych najulubieńszych ale też ciepłych, przez co nie mogę w nim paradować tak często jak bym chciała.
Mam nadzieję, że w najbliższą sobotę będzie..., no powiedzmy - nienajcieplej. I będę mogła wybrać się do Wrocławia w tej pięknej "Recolecie".

piątek, 4 listopada 2016

Brink Sweater

Ten projekt autorstwa Heidy May od razu przykuł moją uwagę (jak wiele innych jej projektów). Od razu chciałam go zrealizować. A ponieważ miałam w domu włóczkę podobnej grubości, choć z jakością nie było jej po drodze, pomyślałam, że na dziecęce wdzianko będzie idealna.
Niestety nie była.
Sztywność akrylu nie pozwalała na wydobycie formy i lekkości tego sweterka. Tym sposobem skutecznie zniechęciłam się do niego i rzuciłam w kąt i zapomnienie.
Aleeeeee ........ jak zostały mi dwa motki air dropsa z poprzedniego cardiganu, to zaświeciła się zielona lampka. I mimo, że nie jest to grubość włóczki jak w opisie, to wydaje mi się, że właśnie air jest idealny na to wdzianko.
Zobaczcie


Włóczkę oczywiście dokupiłam. W sumie zużyłam 3,5 motka. 





Taki mały, łatwy w wykonaniu detal, a efekt z tych bardziej zadowalających. 
Także śmigamy sobie czasem w podobnych kardiganach. Miękkich i lekkich.

niedziela, 30 października 2016

Podniebny

Na fali zachwytu nad włóczką air dropsa zamówiłam kilka kolejnych motków, tym razem w kolorze mgły. To naprawdę niesamowity kolor, ani to szary, ani to niebieski...
Forma wydziergana jest maksymalnie prosta, tak prosta, że wręcz niezauważalna. A jednak opatulenie się tym podniebnym kardiganem w jesienne popołudnie - to sama przyjemność.
Właściwie nie ma tu co się rozpisywać - zwykły raglan z kołnierzem jakich zrobiłam już kilka, ale ten jest tak wyjątkowo miękki, taki lekki i delikatny...



Na tym zdjęciu widać miękkość. Ja widzę! 




Włóczka: air drops w ilości motków 6, kolor: mgła
Druty: 5,0 mm
Metka: wszystkie od Ewy rencami.pl