sobota, 31 marca 2012

Kokardki

...takie zrobiłam, dla ożywienia zwykłej bluzeczki.
Dziecku BARDZO się podoba!
Zrobiłam je z kolorowej bawełny zupełnie nie licząc oczek ani rzędów.




 Chętnie zabrałabym się za jakiś powazniejszy projekt ale jestem zniechęcona bo tłumaczenia niekoniecznie mi wychodzą, znowu coś namieszałam


I naprawdę nie będę rozwijac tematu śnieżycy za oknem...luz.

7 komentarzy:

  1. słodko, uroczo, pięknie, no i genialny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  2. No i proszę jakie dziecko zadowolone. A ty się nie zniechęcaj. Przeczytaj o mojej "niemocy" w którymś poście. Nie tylko TY masz rozterki. Tyle się naoglądałam, że nic nie mogę udziergać, drutki leżą

    OdpowiedzUsuń
  3. spokojnych Świąt ;))) pozdrawiam serdecznie A.

    OdpowiedzUsuń